Neapol w 4 dni

Dziś chciałabym opowiedzieć wam o moim ostatnim wyjeździe do Neapolu. Był to całkowity spontan, przeglądałam różne linie lotnicze i byłam w szoku, że ceny lotów wcale nie sa takie wysokie. Napisałam do siostry czy nie chciałaby gdzieś pojechać i od tego zaczęło się planowanie. Na Neapol padło dlatego, że loty w pasujacym nam terminie w obie strony wynosily jedyne 260 zł. Kupiliśmy bilety a później zaczęliśmy się martwić co z noclegiem. Znaleźliśmy niedroga ofertę na booking.com ale mieliśmy pecha bo aż 2 nasze rezerwacje zostały odwołane. Nasza ostatnia rezerwacja okazała sie strzałem w dziesiątkę mieliśmy dokladnie 2 minuty do głównej ulicy Toledo

Gdy przylecielismy doszliśmy do wniosku że bezsensu czekać na autobus lepiej sie przejść. Myślę że ten spacer pokazał nam Neapol z tej mniej korzystnej strony, wszędzie było pełno śmieci, muszę przyznać, że trochę mnie to przerazilo ale na szczęście nie straciłam nadziej.


Już na samym początku zgubilismy się, nie mogliśmy znaleźć naszego mieszkanka. Najzabawniejsze w tej sytuacji było to że na ulicach ciagle nas ktoś zaczepial próbując pomóc oczywiście wszyscy mówili do nas po Włosku. Po długich poszukiwaniach trafiliśmy do naszego małego ale bardzo uroczego mieszkanka.

Postanowiliśmy nie marnować dnia i od razu ruszyliśmy w miasto. Pierwszym miejscem jakie odwiedziliśmy był zamek Nuovo za wejście zapłaciliśmy 6€ na początku totalnie nie wiedzieliśmy gdzie iść, bo musicie wiedzieć że oznakowanie w Neapolu jest fatalne. Zamek jakoś bardzo nas nie zachwycił ale widok z tarasu był obledny, dlatego zdecydowanie polecam odwiedzić to miejsce. Oczywiście później wybraliśmy się na pizzę i było to nasze główne pożywienie podczas wyjazdu.



Drugiego dnia odkryliśmy magiczną kartę dzięki której mogliśmy swobodnie przez 3 dni korzystać z komunikacji miejskiej Neapolu oraz odwiedzic 3 zabytki z listy wybranych. Koszt takiej karty to 21€ jak liczyliśmy to dzięki niej zaoszczędzilismy około 12€. Nasz cel na ten dzień to był Wezuwiusz, bilet na autobus i wulkan kosztował 20€. Na Wezuwiusza wjechalismy małym busikiem trasa była naprawdę szalona wąskie uliczki i duża prędkość. Żeby zobaczyć całe piękno wulkanu czekało nas jeszcze 20 min wejście na sama górę. Na wejście i zejście masz 90 min jak sie spóźnisz to możesz mieć problem. Widoki z tego miejsca są niesamowite, myślę ze nie da sie tego opisać trzeba to zobaczyć.



Trzeci dzień to zamek Sant'Elmo mieliśmy tu darmowe wejscie dzieki naszej karcie. Oczywiście mieliśmy pecha bo kolejka się zepsuła wiec trzeba było iść. Gdy doszliśmy na miejsce mieliśmy już dość ale widok wynagrodzil nam naszą ciężką trasę. Później wybraliśmy się do Catacombe San Gennaro tu także wejście mieliśmy darmowe dzięki naszym karta. Byliśmy w szoku ze jest to zwiedzanie z przewodnikiem. Była to mega ciekawa wyprawa z masa ciekawych informacji. Kolejnym punktem zwiedzania była Cimitero Delle Fontanelle muszę przyznać że jest to naprawdę przerażające miejsce. Sterta kości działa naprawdę źle na moją wyobraźnie od razu chciałam uciekać. Ostatnie miejsce tego dnia to zamek Dell'Ovo muszę przyznać że to fantastyczne miejsce, ma swój niesamowity klimat. Wieczorem odwiedziliśmy prawdziwą włoską restaurację Da Nennella myślę że każdy powinien się wybrać w takie miejsce i poczuc ten klimat latające talerze, tańce i śpiewy.





Dzień czwarty to pakowanie, mieliśmy jeszcze trochę czasu wiec wybraliśmy się do Palazzo Reale wejście także mieliśmy darmowe dzieki naszej karcie. Naprawdę ciężko opisać to miejsce jest pełne przepychu i wyrafinowania. Wchodząc tam masz ochotę ubrać suknie balowa i cofnąć sie w czasie.


Podsumowują polecam w Neapolu jak najwięcej chodzić bo dzięki temu można poznać to miejsce z zupelnie innej perspektywy i poznać ciekawych i bardzo uprzejmych ludzi. Myślę że będę musiała się wybrać tam jeszcze raz bo jest to niesamowicie wyjątkowe miejsce.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Balowo

The Ordinary- AHA 30% + BHA 2% Peeling kwasowy

Troszkę inaczej