Kosmetyki Virtual
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kosmetyków marki Virtual, które testowalam przez ostatni miesiąc.
Zacznę od podkładu kryjaco-matujacego Matemoiselle, w kolorze 04 vanilla. Ja należę do bardzo bladych osób i niestety ten podkład totalnie nie współgra kolorystycznie z moją cerą. Podkład przeznaczony jest dla osób ze skóra mieszaną i suchą, ma zapewniać długotrwałe nawilżenie i to zadanie spełnia w stu procentach. Jest lekki, ma ładna kremową konsystencję, dzięki czemu ładnie wtapia sie w skórę. Jego krycie jest średnie, tak samo jak zmatowienie. Ogólnie oceniam go dość dobrze myślę że gdyby nie kolor mógłby zostać aktualnie moim numerem jeden.
Teraz według mnie najlepszy produkt tej firmy, korektor roswietlajacy Dr cover & Dr bright w odcieniu 02. Uwielbiam go i to bardzo, używam go pod oczy i w miejsca które chce rozswietlic. Ma naprawdę fajne krycie, nie jest ciężki, dlatego świetnie sprawdza sie pod oczami. Kolor jest tez trafiony i to w stu procentach. Mogłabym napisać teraz cały post o tym jak bardzo go kocham. Dlatego lecimy dalej..
Myślałam że to roswietlac z bronzerem Just slay it, ale czytając opis okazało się że to róż z roswietlaczem ( chyba producentowi sie troszkę pomyliło). Ja lubię rozswietlacz z mocnym błyskiem ten jest jednak bardzo słaby, już bronzer posiada wiekszy połysk, co według mnie jest minusem. Od początku nie polubiłam się z tym produktem, wedlug mnie ma za mała pigmentacje. Chciałam zrobić zdjęcie kolorów na mojej ręce ale niestety nic nie widać.
Teraz coś dla maniaków brwi. Pod lupę leci długotrwały żel do brwi w odcieniu 01 blond. Ja mam na brwiach makijaż permanentny wiec najczęściej nic nie używam ale żel okazał sie hitem mojej kosmetyczki. Używam go bardziej do ułożenia brwi i lekkiej poprawy kształtu. Jestem małym leniuszkiem i nie cierpię regulować brwi i on pomaga ukryć wszystki niewyrwane włoski. Kolor naprawdę idealny dla blondynki. Brwi po jego użyciu wyglądają naturalnie, nie tworzy na nich skorupy.
Teraz czas na usta, zaczniemy od blyszczykow, mam kolor 02 o zapachu melona i 04 o zapachu ananasa. Po wiem tak, ciężko się powstrzymać od jego zjedzenia, bo zapachy są obłędne. A jesli chodzi o trwałość to dla mnie jest bardzo słaba, jak człowiek przyzwyczai się do matowych blyszczykow to już koniec. Ładnie się rozprowadzaja i nie wysuszaja usta a to na pewno duży plus.
To teraz czas na szminki, posiadam trzy koloru 12, 07, 03. Nie wiem czy pamietacie z dzieciństwa takie zabawkowe szminki, z którymi naprawdę trzeb było się na męczyć żeby jakikolwiek kolor został na ustach, z tymi jest podobnie. Mam wrażenie, że są jakby tępe, dopiero po kilku użycia ładnie sie rozprowadzaja. Kolory nie są mocno napigmentowane, ale dają radę. Ja zdecydowanie wolę wyraziste szminki, dlatego te będą pewnie zapasowymi w torebce.
Link do sklepu: http://sklep.miraculum.pl/produkty/marki/virtual,2,989
Zacznę od podkładu kryjaco-matujacego Matemoiselle, w kolorze 04 vanilla. Ja należę do bardzo bladych osób i niestety ten podkład totalnie nie współgra kolorystycznie z moją cerą. Podkład przeznaczony jest dla osób ze skóra mieszaną i suchą, ma zapewniać długotrwałe nawilżenie i to zadanie spełnia w stu procentach. Jest lekki, ma ładna kremową konsystencję, dzięki czemu ładnie wtapia sie w skórę. Jego krycie jest średnie, tak samo jak zmatowienie. Ogólnie oceniam go dość dobrze myślę że gdyby nie kolor mógłby zostać aktualnie moim numerem jeden.
Kolejny na liście jest puder Mattemoiselle w kolorze 03 Natural. Kolor znowu nie trafiony według mnie za bardzo idzie w pomarańcz. Plusem tego pudru jest naprawdę porządne zmatowienie. Jak się go użyje to przez najbliższe 4 godziny nie ma szans na swiecenie. Jest on trochę ciężki, po nałożeniu mam wrażenie, że go widać. Ja wolę jednak lekkie pudry i delikatne wykończenie.
Teraz według mnie najlepszy produkt tej firmy, korektor roswietlajacy Dr cover & Dr bright w odcieniu 02. Uwielbiam go i to bardzo, używam go pod oczy i w miejsca które chce rozswietlic. Ma naprawdę fajne krycie, nie jest ciężki, dlatego świetnie sprawdza sie pod oczami. Kolor jest tez trafiony i to w stu procentach. Mogłabym napisać teraz cały post o tym jak bardzo go kocham. Dlatego lecimy dalej..
Myślałam że to roswietlac z bronzerem Just slay it, ale czytając opis okazało się że to róż z roswietlaczem ( chyba producentowi sie troszkę pomyliło). Ja lubię rozswietlacz z mocnym błyskiem ten jest jednak bardzo słaby, już bronzer posiada wiekszy połysk, co według mnie jest minusem. Od początku nie polubiłam się z tym produktem, wedlug mnie ma za mała pigmentacje. Chciałam zrobić zdjęcie kolorów na mojej ręce ale niestety nic nie widać.
Teraz coś dla maniaków brwi. Pod lupę leci długotrwały żel do brwi w odcieniu 01 blond. Ja mam na brwiach makijaż permanentny wiec najczęściej nic nie używam ale żel okazał sie hitem mojej kosmetyczki. Używam go bardziej do ułożenia brwi i lekkiej poprawy kształtu. Jestem małym leniuszkiem i nie cierpię regulować brwi i on pomaga ukryć wszystki niewyrwane włoski. Kolor naprawdę idealny dla blondynki. Brwi po jego użyciu wyglądają naturalnie, nie tworzy na nich skorupy.
Teraz czas na usta, zaczniemy od blyszczykow, mam kolor 02 o zapachu melona i 04 o zapachu ananasa. Po wiem tak, ciężko się powstrzymać od jego zjedzenia, bo zapachy są obłędne. A jesli chodzi o trwałość to dla mnie jest bardzo słaba, jak człowiek przyzwyczai się do matowych blyszczykow to już koniec. Ładnie się rozprowadzaja i nie wysuszaja usta a to na pewno duży plus.
To teraz czas na szminki, posiadam trzy koloru 12, 07, 03. Nie wiem czy pamietacie z dzieciństwa takie zabawkowe szminki, z którymi naprawdę trzeb było się na męczyć żeby jakikolwiek kolor został na ustach, z tymi jest podobnie. Mam wrażenie, że są jakby tępe, dopiero po kilku użycia ładnie sie rozprowadzaja. Kolory nie są mocno napigmentowane, ale dają radę. Ja zdecydowanie wolę wyraziste szminki, dlatego te będą pewnie zapasowymi w torebce.
Link do sklepu: http://sklep.miraculum.pl/produkty/marki/virtual,2,989










Komentarze
Prześlij komentarz